Osły obronne – czemu nie?

Choć często opisuje się je jako humorzaste i uparte, osły potrafią być lojalnym i efektywnym dodatkiem do gospodarstwa rolnego, potrafiącym nie tylko zaganiać stado, ale też chronić owce przed drapieżnikami takimi jak kojoty czy bezdomne psy – jeśli odpowiednio się je wyszkoli.

Jan Dohner, autorka publikacji „Livestock Guardians: Using Dogs, Donkeys and Llamas to Protect Your Herd” oraz kilku innych ekspertów twierdzi, że ci przedstawiciele rodziny koniowatych mogą być świetnymi obrońcami żywego inwentarza, jednak znacznie różnią się od tradycyjnych psów obronnych.

– Osioł nie radzi sobie tak dobrze z drapieżnikami jak pies i nie obroni gospodarstwa przed małymi szkodnikami, takimi jak szopy pracze czy ptactwo, ale też nie będą nikogo budzić w nocy szczekaniem – oznajmiła Dohner.

Jak większość zwierząt obronnych, najlepiej jest wychowywać osła wraz ze stadem, które ma ochraniać. Mimo, że oślica i wykastrowany samiec mogą dołączyć do stada w wieku dorosłym, źrebaki które dorastają wraz z trzodą staną się naturalnymi przywódcami i obrońcami.

Osły są zwierzętami terytorialnymi i z definicji nie bronią stada tak bardzo, jak swojego otoczenia i siebie samych. Nie chodzą na patrole wokół pastwiska, raczej koncentrują się na karmieniu i nawiązywaniu stosunków towarzyskich ze stadem, dopóki nie pojawia się zagrożenie. Dzięki swoim pokaźnym uszom i szerokiemu polu widzenia, osły są w stanie dostrzec niebezpieczeństwo podczas jedzenia i są jednocześnie mniej płochliwe i bojaźliwe niż konie – co sprawia, że prędzej będą w stanie stawić czoła zagrożeniu.

Dohner twierdzi, że osły są instynktownie agresywne w stosunku do psów i są w stanie odeprzeć miażdżące ciosy zarówno przednimi, jak i tylnymi nogami, a także używać swoich dużych zębów do atakowania intruzów. Nie są jednak w stanie poradzić sobie z wieloma psimi napastnikami lub większymi drapieżnikami, takimi jak pumy, dziki lub niedźwiedzie, i rzadko powiadamiają gospodarza o jakichkolwiek problemach na pastwisku – chociaż ich głośne ryczenie może wskazywać na potencjalną inwazję.

Chociaż osioł nie jest zbyt popularny wśród większych gospodarstw komercyjnych, Dohner utrzymuje, że zwierzęta te stanowią dobrą alternatywę dla gospodarstw hobbystycznych lub osób, które prowadzą drobne rolnictwo poza farmami.

– Dla osób, które nie czują się dobrze z dużymi i agresywnymi psami obronnymi u boku, dobrym rozwiązaniem są osły – zapewniają lepszą ochronę przed drapieżnikami niż lamy i są lepsze od psów w przypadku wizyty gości lub klientów.

Jednak nie każdy osioł będzie odpowiednim opiekunem dla farmy. Ogiery lub niewykastrowane osły są na ogół zbyt szorstkie w stosunku do owiec i mogą im zaszkodzić lub nawet je zabić. Co więcej, osły bez wcześniejszego kontaktu z żywym inwentarzem mogą działać agresywnie po umieszczeniu na tym samym pastwisku.

Kim Barnes, kierownik operacyjny w The Donkey Sanctuary of Canada, codziennie pracuje z osiołkami i ostrzega, że rolnicy, którzy decydują się na wykorzystanie osłów jako opiekunów zwierząt gospodarskich, muszą wiedzieć, jak się z nimi obchodzić i odpowiednio się nimi opiekować.

– Osły są lojalne, troskliwe i świetne w tym, co robią, ale nie są tylko sprzętem – mówi. – Bez problemu mogą być świetnymi strażnikami, ale ludzie myślący o zakupie osła z takich pobudek muszą zasięgnąć pewnej wiedzy.

Tak więc następnym razem, gdy zobaczysz osiołka pasącego się na słońcu, pamiętaj, że to nie Kłapouchy wałęsający się wokół pastwiska – równie dobrze może to być obrońca farmy, w takim przypadku lepiej uważać, ponieważ kopnięcie osła nie należy do najprzyjemniejszych uczuć.

Źródło: ModernFarmer.com

Piotr Zelek

Absolwent Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach (filologia angielska nauczycielska), językoznawca, nauczyciel aktywny zawodowo, samozwańczy dziennikarz sportowy, tłumacz. To wszystko stanowi prawie tyle samo tytułów, co Daenerys!

Dodaj komentarz