Co najbardziej wkurza osoby uczące się języka angielskiego?

W 2018 roku jeden z użytkowników popularnego portalu reddit.com zadał internautom pytanie: „Do ludzi uczących się języka angielskiego – co najbardziej was w nim wkurza?”. Odpowiedzi zwróciły uwagę na kilka interesujących aspektów, wszak Reddit zrzesza internautów z całego świata.

Postanowiłem zebrać najciekawsze (i najbardziej plusowane) wypowiedzi i przedstawić je w tym materiale. Zaczynajmy!

„Whoever invented the word ‚rural’ is a horrible person. Whenever I try to pronounce this word I sound like scooby-doo.”

„Rural”, czyli słówko, które przetłumaczymy jako „wiejski”, spędza sen z powiek wielu miłośników języka Szekspira. Szczególny problem z wymówieniem tego wyrazu posiadają nacje, których języki są wyraźnie „twarde”, pełne spółgłosek i „szeleszczenia”. W tej grupie z pewnością znajdą się i Polacy, choć szczególnie zabawne (jak i nieudolne) próby wymówienia tego słowa podejmował mój znajomy Niemiec.

Pewien internauta pospieszył nawet z pomocą zakłopotanemu użytkownikowi: Don’t worry, just say „rrrl”.

„Why am I on the bus when I’m actually inside the bus, and why am I in the car and not on the car then? I walked through a door and sat down inside in both cases, so why is one on and one in? It makes no fucking sense.”

Jestem w autobusie, jestem w samolocie, jestem w aucie – kwestia tak oczywista dla Polaków okazuje się nieco komplikować w języku angielskim. W tym wypadku znajdujemy się bowiem „on the bus”, „on the plane”, ale już „in the car” – skąd ta nieoczekiwana i nieintuicyjna zmiana?

Jedną z teorii tłumaczących taki obrót wydarzeń jest kwestia „mobilności w pojeździe”. W przypadku autobusu, samolotu czy łodzi możemy przemieszczać się na ich pokładzie, możemy zrobić coś więcej niż tylko siedzieć – w przeciwieństwie do samochodu, do którego tylko wchodzimy i natychmiast siadamy, bez możliwości większego przemieszczania się w jego wnętrzu.

Stąd też „on the boat” to tak naprawdę skrót od „on-board the boat”. Nie możemy być „on-board a car”, gdyż nie przemieszczamy się przecież na jego „pokładzie”.

„Same combinations of vowels being pronounced differently.”

Nic dodać, nic ująć. Kwestia wymowy w języku angielskim jest często dość… umowna, a ma to głównie związek z pochodzeniem danych słów (inaczej wymawiamy słowa zapożyczone z łaciny, inaczej z francuskiego itd.). Najlepiej obrazuje to zdanie: „It can be understood through tough thorough thought, though.”

„Phrasal verbs. All of the permutations and combinations of using a verb with prepositions afterwards can be mind-bending.”

Słynne „frejzale” to zmora uczących się języka angielskiego i na dobrą sprawę jest to ostatni przystanek na drodze do opanowania go w stopniu perfekcyjnym. Internauci słusznie zauważyli, że konstrukcje te należy traktować jak idiomy – podobnie jak one, phrasal verbs NIE MAJĄ sensu w tłumaczeniu dosłownym i trzeba to zaakceptować.

„It blows my mind that english has no plural for you.”

A to ciekawe – część internautów uważa fakt nieposiadania osobnego słowa określającego zaimek „wy” jako zaskakujący. Faktycznie – rodzimy użytkownik języka angielskiego często skorzysta z konstrukcji „you people” lub „you guys”, jednak jest to język nieformalny.

„It’s a problem with all Slavic languages. We don’t have any equivalent to the or a/an (except Bulgarian and Macedonian). That’s why stereotypical Russian accent omits all articles.”

Przedimki… Rzecz to wspaniała. Tym piękniejsza dla wszystkich użytkowników języka słowiańskiego, w którym próżno szukać ich odpowiedników. Kiedy powinniśmy użyć „a/an”, kiedy „the”, a kiedy w ogóle pominąć przedimek? O zgrozo!

„Native speakers writing ‚your’ instead of ‚you’re’ and ‚then’ instead of ‚than'”.

Rzecz nagminna, którą spotkać można często grając w gry zawierające tryb multiplayer. Okazuje się, że bardzo często błędne używanie „your” czy „then” to sprawka… rodzimych użytkowników języka angielskiego. Jest zatem promyk nadziei – oni też mylą się w tym języku!

„English is my only language and I’m still pissed over read and read.”

Ta sama pisownia, ale już różna wymowa. Zorientowanie się w tekście czy ktoś coś przeczytał czy czytuje nie jest tak oczywiste, jakby mogło się wydawać – nawet dla native speakerów.

Jednakże: „Read and lead rhyme with each other. Read and lead rhyme with each other. However, read and lead do not rhyme with each other.” – w czym problem? 🙂

A co dołożylibyście od siebie do tej listy? Zachęcamy do dyskusji!

P.S. Takie tam porównanie na koniec:

Spanish: rules are confusing, always followed

English: rules are easy, but are broken all the time

Piotr Zelek

Absolwent Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach (filologia angielska nauczycielska), językoznawca, nauczyciel aktywny zawodowo, samozwańczy dziennikarz sportowy, tłumacz. To wszystko stanowi prawie tyle samo tytułów, co Daenerys!

Dodaj komentarz